Polska ma jedną z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej, a mimo to ponad połowa pracodawców zmaga się z brakiem odpowiednich kandydatów. Sprawdzamy, co ten paradoks oznacza dla firm i dlaczego skuteczna rekrutacja to dziś dużo więcej niż publikacja ogłoszenia.
Polska zajmuje dziś 2. miejsce w Unii Europejskiej pod względem najniższej stopy bezrobocia. Według danych Eurostatu wynosi ona zaledwie 3,0%, podczas gdy średnia dla całej Unii Europejskiej to 6,0%.
Brzmi jak świetna wiadomość - i z perspektywy całej gospodarki rzeczywiście jest to powód do satysfakcji. Jednak z perspektywy przedsiębiorców obraz wygląda zupełnie inaczej.
Według najnowszych badań aż 57% pracodawców w Polsce deklaruje trudności ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kompetencjach. To pokazuje, że problemem nie jest dziś wyłącznie liczba dostępnych kandydatów na rynku. Coraz większym wyzwaniem staje się dopasowanie kompetencji do rzeczywistych potrzeb biznesu.
Dodatkowo sytuacja na lokalnych rynkach pracy jest bardzo zróżnicowana. W województwie śląskim stopa bezrobocia rejestrowanego wynosi zaledwie 1,8% w Katowicach i 2,7% w Tychach, podczas gdy w części powiatów przekracza 9-10%. To pokazuje, że mówienie o "polskim rynku pracy" jako jednolitej całości bywa mylące - sytuacja potrafi się diametralnie różnić nawet w obrębie jednego regionu.
Po blisko 20 latach prowadzenia WorkerService widać wyraźnie, że skuteczna rekrutacja nie polega już na opublikowaniu ogłoszenia i czekaniu na zgłoszenia. Dziś liczy się przede wszystkim:
Dlatego coraz częściej przewagę konkurencyjną budują nie firmy oferujące najwyższe wynagrodzenia, ale te, które potrafią skutecznie pozyskiwać i utrzymywać wartościowych pracowników.
Niskie bezrobocie jest dobrą wiadomością dla gospodarki. Dla przedsiębiorców oznacza jednak, że walka o kompetencje dopiero się zaczyna.
Wróć